Rozdział I
Właśnie wychodziłam z domu. Znowu muszę iść po tego kochanego smarkacza do przedszkola! Kocham tego Gówniarza, ale czasem mam dość! Rodzice pracują, żeby nam się żyło lepiej więc nie narzekam i robię co mi karzą! Dobrze, że to nie daleko, zaledwie 15 minut spacerkiem, a ja mam jakąś godzinkę, więc skocze do MilkShakeCity , na szczęście jest nie daleko. Zadzwoniłabym do Kat, ale gdzieś Ją wywiało. Podobno to całe 1D gdzieś tu jest, nie mam nic do nich, nawet czasem ich słucham z Matt'em i są nieźli.
Weszłam do MLC i zamówiłam shake'a truskawkowego, mój ulubiony! Mam jeszcze czas to pochodzę po parku.
Właśnie wychodziłam i ktoś na mnie wpadł, albo ja na tego kogoś, nie ważne! Ważne jest to, że moja czarna bluzka przybrała kolor jasnego różu!
-O, cholera! -przeklęłam pod nosem
-Ja Cię na prawdę przepraszam! Dam Ci autograf, zdjęcie! Co tylko chcesz tylko błagam nie krzycz. - dopiero teraz mu się przyjrzałam. Miał na sobie czarne spodnie z niskim krokiem i bluzę z kapturem i okulary. Spod kaptura wyglądały jedynie blond włosy. Na pewno nie są naturalnie, ponieważ widać już odrosty. Przyjrzałam się mu i gdzieś Go już widziałam, ale w tym momencie nie mogę sobie przypomnieć!
-Nic się nie stało. Spokojnie, nie będę krzyczeć- Choć nie wiem czemu bym miała pomyślałam
-Ja mieszkam tu nie daleko, może pójdziemy do mnie, chyba że chcesz chodzić z shake'iem na koszulce? -zapytał uśmiechając się- A tak w ogóle jestem Niall
-Caroline, ale mów mi Carl- odwzajemniłam uśmiech
-To jak idziesz, czy będziemy tu tak stać- widać, że był rozbawiony.
-Dobra - powiedziałam obojętnie i poszłam za nim- A tak w ogóle to przed kim uciekałeś?
-Fankami- powiedział i otworzył drzwi od swojego czarnego Range Rover'a . Ale cudo!
Wsiadłam bez słowa i przez chwile się zastanawiałam skąd kojarzę tego gościa. Jak by była tu Kate, ona by wiedziała. Ahh... No właśnie! To jest jeden z tych chłopaków z tego zespołu co Kat i Matt tak lubią! O Boże! Właśnie Matt! Która godzina?!
-Emm, przepraszam nie wiesz, która godzina? - popatrzyłam na niego, a On na telefon.
-15:38 - popatrzył na mnie a ja zdrętwiałam! - Hej, wszystko w porządku?
-Tak, um.. bo widzisz o 16 musze być w przedszkolu po brata
-Spoko, wyrobimy się Carl. Pojedziemy do mnie, pożyczę Ci jakąś koszulkę na przebranie i oddam kasę, a potem podwiozę - powiedział jakby to była najoczywistsza rzecz na świecie
-Ale jaką kasę? - dopiero teraz się skapnęłam, nie wiem o co mu chodzi
-No za koszulkę, że Ci ją zniszczyłem. Ta plama raczej nie zejdzie
-Wystarczy, że mnie podwieziesz. To już będzie wystarczjące
-Daj spokój, zniszczyłem Ci koszulkę i wylałem twojego shake'a i ty mi mówisz tylko o podwózce? Proszę Cię- powiedział, jakby rozbawiony
-hahaha- zaśmiałam się ironicznie- Naprawdę po prostu mnie podwieź.- powiedziałam piorunując go wzrokiem
-Okey tylko mnie tu nie zabij. -już się nie odezwałam- już jesteśmy. Wyskakuj
Wyszłam z samochodu i poszłam za blondynem.
Niall wpuścił mnie do budynku (i ile wielką wille z basenem można tak nazwać).
W środku słychać było TRZASK! i śmiech. Przestraszyłam się i zatrzymałam. Blondyn poszedł dalej nie zwracając już na mnie większej uwagi. Ja poszłam za nim przecież nie będę tu tak stać i się gapić!
Weszłam jak mnie mam do salonu, gdzie było już pięciu chłopaków. Wszyscy śmiali się z chłopaka z lokami, ale po chwili podszedł do niego jakiś rudy chłopak i pomógł mu wstać. Koło Harry'ego (zapamiętałam imię od Kate) było jakieś potłuczone szkło i woda. Rudzielec mu pomógł.
Niall odchrząknął dość głośno i wszystkie pary oczu były skierowane w naszą stronę. Zawstydziłam się, bo nie lubię jak ktoś się na mnie gapi. Teraz mogłam już rozpoznać wszystkich, byli to chłopcy z 1D i Ed Sheeran! Zawsze marzyłam by zobaczyć Ed'a na żywo!
-To jest Carl - przedstawił mnie- Carl to jest Harry, Louis, Zayn, Liam i nasz przyjaciel Ed - uśmiechnęłam się i podałam każdemu rękę, po chwili zorientowałam się, ze mam brudną koszulkę. Poczułam jak moją skórę oblewa rumieniec więc spuściłam lekko głowę.
-Em, Niall- powiedziałam do niego prawie szeptem- Nie chcę Cię pośpieszać czy coś, ale mi na prawdę się śpieszy. Czy mógłbyś... ?
-A tak już. Chłopaki my idziemy na górę i zaraz wrócimy, a Wy nie rozwalcie nic więcej- powiedział do reszty i odeszliśmy
-Tylko grzecznie tam- powiedział któryś, ale to zignorowaliśmy.
Weszłam z Niall'em do pokoju. Piękne szare ściany, a jedna była koloru zielonego, pod nią stało duże, białe łóżko. Po prawej stronie były jakieś drzwi, a po lewej wielka rozsuwana szafa. Pod jedną ścianą stała gitara i fotel. Ogólnie pokój był wykonany ze smakiem.
-Choć, dam Ci koszulkę- z moich rozmyślań na temat jego pokoju wyrwał mnie blondyn.
Już po chwili schodziliśmy na dół.
-My już idziemy. Pa - rzucił Niall
-Tak szybko nas opuszczasz- zapytał z wyrzutem Louis
-Przykro mi, ale się śpieszę- powiedziałam i się lekko uśmiechnęłam- Cześć, chłopcy- pomachałam im i wyszłam za blondynem z domu do garażu.
Wsiadłam do samochodu. Całą drogę jechaliśmy w ciszy, powiedziałam jedynie Horan'owi, gdzie ma jechać.
Niall zaparkował pod przedszkolem.
-Dziękuję za podwiezienie.- powiedziałam z nieśmiałym uśmiechem, co On od razu odwzajemnił- Mam nadzieję, że będę miała okazję oddać Ci kiedyś koszulkę- zaśmiałam się- Cześć- już chciałam wyjść, ale blondyn chwycił mój nadgarstek.
-Może Cię odprowadzę? Z miłą chęcią poznałbym twojego brata - uśmiechnął się do mnie i patrzył jak by z nadzieją?
-W sumie czemu nie? - zaśmiałam się, widać było, że mu trochę ulżyło
Wysiedliśmy z samochodu i pokierowaliśmy się pod budynek. Weszliśmy do środka. Zauważyłam mojego brata, był już ubrany i siedział na ławeczcę. Podeszłam do niego.
-Gdzieś Ty była? - zapytał i udawał, albo i nie obrażonego
-Przepraszam Matt, ale w zamian kogoś poznasz. Chcesz?- zapytałam i podałam Mu rękę. Uśmiechnął się i wziął moją rękę. Z uśmiechem powędrowaliśmy do drzwi, gdzie stał Niall. Nagle mój brat się zatrzymał i pociągnął za rękę. Ukucnęłam przy nim
-Co się stało? - zapytałam trzymając Go na kolanach
-Ten pan to jest Niall Horan z 1D ! - powiedział mi do ucha Matt, lubił ich za to, że zawsze się dobrze bawili.
-A chciałbyś Go poznać- zapytałam wstając i wzięłam małego na ręce. Ten tylko pokiwał głową na znak, że się zgadza. Podeszliśmy do Niall'a
-Niall poznaj mojego brata Matt'a- uśmiechnęłam się w stronę Irlandczyka
-Cześć Matt, jestem Niall. Miło mi Cię poznać - uśmiechnął się w stronę mojego brata i wziął Go na ręce.
-Nie wstydź się mnie- zaśmiał się melodyjnie Niall. A chłopczyk się mocniej do Niego przytulił.
-On jest waszym fanem, od razu Cię rozpoznał. Dlatego się wstydzi- wytłumaczyłam
-To chyba mój najmłodszy fan jakiego znam. Muszę mieć z tobą zdjęcie- powiedział w stronę Matt'a- Co Ty na to?
Matt nic nie odpowiedział tylko się uśmiechnął i odwrócił bardziej w stronę Niall'a twarzy.
-No to uśmiech proszę- powiedziałam do chłopaków. Ci od razu się wyszczerzyli. Zrobiłam im fotkę i oddałam Niall'owi telefon.
-My już będziemy iść. Miło było Cię poznać- Uśmiechnęłam się lekko- Matt pożegnaj się
-A może Was podwieźć?- zapytał biorąc mojego brata na ręce
-Nie chcemy robić pro...
-TAAAAK! -krzyknął Matt i przybił piątkę blondynowi
-Widzisz nie masz nic do gadania! Przegłosowane- powiedział Niall
-Boże daj mi cierpliwość - powiedziałam po cichu
-No to jedziemy! - powiedział Horan i otworzył mi drzwi. Zaprowadził nas do samochodu i włożył do niego małego, usiadłam obok niego, na wszelki wypadek.
-No to gdzie mam Was podwieźć?- zapytał blondyn z tym swoim uśmieszkiem. Powiedziałam Mu adres i ruszyliśmy. Po 5 minutach byliśmy już obok mojego domu. Blondyn otworzył nam drzwi i pomógł wysiąść.
-Dziękuje Niall- uśmiechnęłam się- Pa
-Część- powiedział z najszczerszym uśmiechem Matt i Go przytulił. Gdy młody odszedł Niall zapytał
-Dałabyś mi swój numer? Tak wiesz, żeby się może jeszcze kiedyś spotkać- Na Jego twarzy widniało zakłopotanie, jakby się bał co teraz zrobię
-Jasne, w sumie czemu nie?- Wzięłam od Niego telefon i zapisałam Mu mój numer- Do usłyszenia- uśmiechnęłam się ciepło, a chłopak się do mnie przytulił, aż nagle...
___________________________________________________________________________________
O to jest rozdział Pierwszy ! Mam nadzieję, że się spodoba. Zachęcam do komentowania. Na razie nie obczjajam jak włączyć anonimowe komentarze, ale to kwestia czasu. ~ZΔN!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz