niedziela, 9 marca 2014

UWAGA!

W najbliższym czasie postaram się dodać nowy rozdział, ale nic nie obiecuje. !
Wszystko z powodów zbliżających się egzaminów ... Choć i tak mam wrażenie, że nikt tego nie czyta ;c ~zani

sobota, 1 marca 2014

Rozdział 3

Rozdział 3

                                            ~~Perspektywa Ed'a Sheeran'a~~
 -Chłopaki ruszcie tyłki, zanim nas zauważą! - krzyknąłem do piątki moich przyjaciół- Wleczecie się!
-Już, już! - krzyknął Hazza z samochodu.
-Idziemy, widzisz? - zapytał mnie Lou
- Wspaniale!- powiedziałem z sarkazmem- Ruszcie się ten klub jest zajebisty! Byłem tu kilka razy i naprawdę, dla niektórych trudno się tu dostać
-Co, może musiałeś stać w kolejce i czekać jak z łaski swojej cię ktoś wpuści- zapytał Nialler z uśmiechem. Jak można się tak szczerzyć? Nie możliwe! Ale zostawmy uśmiech Niall'a na później
-Chodźmy, już! Przyszliśmy się bawić - powiedział entuzjastycznie, jak dotąd siedzący cicho Zayn.
Weszliśmy do klubu bez większych problemów. Uroki tego co robię.
Wszedłem z chłopakami do miejcówki VIP i zaczęliśmy się bawić. Po dwóch godzinach, uznałem, że pójdę na parkiet. Przechodziłem pomiędzy ludźmi, których znałem z show biznesu, bynajmniej większość. Niektórzy to po prostu bogaci dzieciaki lub ktoś kto zna ochronę. Nie wpuszczają tu żadnych fanów, a ni nikogo takiego. Jest to miejsce, w którym można się dobrze zabawić bez paparazzi i fanów.
Tańczyłem już z jakąś dziewczyną, nawet nie wiem kiedy zacząłem. Przyznam była seksowna. Długie blond włosy opadały na jej ramiona, do tego krótka czerwona, opinająca Ją na biuście sukienka i wysokie szpilki. Wiem to takie chamskie, że tak o niej myślę. Ale jestem facetem!
Tańcząc z dziewczyną, rozglądając się zauważyłem znajomą mi sylwetkę. Dziewczyna tańczyła z jakimś kolesiem, który zaczął się do niej zbliżać i chciał Ją pocałować.

                                                     ~~Caroline~~
Właśnie mieliśmy się pocałować, ale zatrzymałam Go ręką.
-Nie jestem taka łatwa jak Ci się wydaje- szepnęłam do niego ocierając już praktycznie o jego usta- Pa - odpowiedziałam po czym się odwróciłam i poszłam do baru po drinka.
Przepychałam się między ludźmi, aż nagle ktoś zatrzymał mnie w połowi drogi. Odwróciłam się i zobaczyłam tą samą rudą czuprynę co dzisiaj rano.
-Cześć Carls - uśmiechnął się do mnie miło
-Oh... Hej Ed. -odwzajemniłam uśmiech - Co ty tu robisz?- spoliczkowałam się mentalnie kiedy doszły do mnie te słowa. Co On może robić w klubie? Oczywiście, że przyszedł się zabawić
-Bawię się jak każdy - widać było rozbawienie na jego twarzy, a ja poczułam lekkie pieczenie na policzkach. - Może to Ty mi powiesz, co robisz tu sama?
-Ah... - westchnęłam- nie jestem tu sama, tylko moi znajomi gdzieś zniknęli w tłumie i wyszło na to, że muszę sobie radzić sama- zaśmiałam się ze swoich słów
-Może przyłączysz się do nas? - zapytał Ed, patrząc na mnie. Ścisnęłam brwi zdając sobie sprawę z jego słów
-"Nas" ? - zapytałam nie wiedząc o co mu chodzi
- No tak, są jeszcze chłopcy z 1D - uśmiechnął się pobłażliwie
-Em.. Raczej nie, nie lubię się wpraszać - w duchu się cieszyłam, bo są fajni, ale naprawdę nie chcę się narzucać
Ed wywrócił teatralnie oczami, po czym westchnął
-Nie marudź tylko choć! -rozkazał po czym pociągnął mnie za rękę, w kierunku loży VIP
-Ed, nie! - zaprotestowałam zatrzymując się - Nie mogę tam iść. Kate mnie pewnie szuka
-Nie możesz, czy nie chcesz? - chłopak na mnie popatrzył - A może się wstydzisz? - uśmiechnął się głupio - Choć! Niall na pewno się ucieszy
-Co? - powiedziałam nie do końca mając pewność, czy dobrze usłyszałam
-Em... powiedziałem, że ... wszyscy się ucieszą jak Cię zobaczą - odpowiedział szybko, jak dla mnie za szybko. Ale nie chciałam drążyć tematu.
Nim się obejrzałam Ed ciągnął mnie w kierunku stolika, przy którym zobaczyłam chłopaków, ale bez Harry'ego.
-Zabije Cię - syknęłam na ucho Ed'owi
-hahaha - zaśmiał się- Proszę nie! Będę grzeczny!- powiedział jakby zaraz naprawdę miał umrzeć, po czym znów parsknął śmiechem.
Podeszliśmy do stolika przy, którym siedzieli chłopcy.
-Patrzcie kogo Wam przyprowadziłem - mówiąc to poruszał zabawnie brwiami, przez co zachichotałam. Chłopcy odwrócili się w moją stronę i cały czas się na mnie gapili. Czując się niezręcznie opuściłam głowę, by nie widzieli moich rumieńców. - Co się tak patrzycie, jakbyście ducha zobaczyli?
-Ah... em... Cześć Carls, wyglądasz ślicznie- pierwszy otrząsnął się Louis.
- Tak, bardzo - po chwili odezwał się Niall, ale cały czas się na mnie gapił, jakby zobaczył Boga.
Ed widząc tą sytuację lekko się zaśmiał i krzyknął
-Niall! Nando's!
Irlandczyk jak na zawołanie się odwrócił w kierunku Rudzielca z nadzieją w oczach. O Boże! Niall, aż tak bardzo kocha Nando's? Muszę przyznać byłam tam raz z Kat i jedzenie jest dobre, choć trochę ostre.
-Tak... um.. Cześć Carls - uśmiechnął się do mnie w ten sposób, wstał i się do mnie przytulił - Wyglądasz ślicznie - powiedział mi do ucha
-Dziękuję- szepnęłam, znowu czując, że się czerwienie
-Niall. Odklej się wreszcie od Niej! - zaprotestował Harry, który pojawił się z ni kąt- My też chcemy się przywitać.
Niall odczepił się ode mnie z naburmuszoną miną, nie powiem też byłam lekko zawiedziona, ale się uśmiechałam. Po chwili już wszyscy mnie tulili.
Oderwaliśmy się od siebie i zasiadłam na przeciwko Niall'a, obok Ed'a i Harry'ego.
Po chwili postawiono przed nami tacę z drinkami. Trochę niezręcznie się czułam z szóstką chłopaków. Oni chyba to wyczuli bo po chwili odezwał się Zayn:
-Nie spinaj się tak- uśmiechnął się pocieszająco, przez co ja też się uśmiechnęłam- Zaraz przyjadą dziewczyny
-Dziewczyny? - zapytałam nie do końca wiedząc o kogo chodzi
-Tak, Eleanor dziewczyna Lou, Danielle dziewczyna Liam'a, Perrie moja dziewczyna- ostatnie słowa powiedział z dumą w głosie. "Aww chciałabym mieć takiego chłopaka" pomyślałam.
-Ah.. Super!- powiedziałam entuzjastycznie pijąc drinka.
Po kilku minutach zaczęły podchodzić do nas jakieś dziewczyny. Jak mnie mam te, o których wspominali. Już je widziałam na zdjęciach, ale na żywo były na prawdę piękne. Podeszły do chłopaków i się z nimi przywitali. Po chwili Ed odchrząknął
-A to jest Carls - uśmiechnął się w moją stronę.
-Miło mi Cię poznać. Jestem Perrie- dziewczyna nie czekając na odpowiedź, od razu mnie przytuliła
-Jestem Caroline, ale mów mi Carls - uśmiechnęłam się do dziewczyny kiedy ta mnie puściła. Po chwili już przytulała się do mnie kolejna dziewczyna. Miała piękne, długie loki i ciemną karnację.
-Jestem Danielle- uśmiechnęła się - dziewczyna tego tam idioty - wskazała kciukiem na Liam'a.
-Ej! - oburzył  się Liam- Moje serce krwawi- chwycił się za serce i udawał, że płacze. Dani wywróciłą oczami  i do niego podeszła.
-Eleanor, ale mów mi El - po raz kolejny tego razu zostałam przytulona - Jestem dziewczyną Lou - uśmiechnęła się, co odwzajemniłam.
-Ale masz cudne buty!- El prawie zapiszczała mi do ucha, na co wszyscy się zaśmiali- Gdzie Ty je znalazłaś! Są cudne!
-Eh..- westchnęłam-  w sumie sama nie wiem- wzruszyłam ramionami
-Muszę Cię kiedyś zabrać na zakupy, będziesz mi pomagać
-Juhu - odparłam bez entuzjazmu, nie lubię chodzić po sklepach i oglądać ubrań, to takie nudzące!
-Oh.. aleś wesoła- zaśmiała się Dani
-Pójdziemy kiedyś wszystkie na zakupy- podeszła do nas Pezz
Dosiadłyśmy się do chłopaków i gadaliśmy o głupotach. Pytali mnie o kilka zbędnych rzeczy i jakoś tak zleciały nam  3 godziny. El, Louis, Dani, Liam, Zayn i Pezz, wybyli na parkiet. Hazza gdzieś poszedł i przy stoliku zostałam tylko ja, Ed i Niall. Ed nie był do końca przytomny, przez co oboje z Niall'em się zaśmialiśmy patrząc na niego.
-Choć zrobimy mu fotke -odezwał mi się Niall do ucha, nawet nie zauważyłam, że się przesiadł.
-Nie strasz głupku - powiedziałam, niby obrażona
-Oh.. no weź - popatrzył na mnie oczkami kota ze shrek'a- Przepraszam - powiedział głosikiem jak dziecko
-No dobra- powiedziałam- Róbmy tą fotkę- powiedziałam już bardziej entuzjastycznie.
Niall wyciągnął telefon i cyknął mu kilka fotek. Przeglądając zdjęcia śmialiśmy się, ponieważ Ed wyglądał jak jakiś pijak. Włosy potargane we wszystkie strony, koszula pomięta, a w ręce butelka po piwie. Tak wiem trochę z Horan'em urozmaiciliśmy kolaż, ale nie mogliśmy się powstrzymać.
Po chwili ciszy, nie było ona krępująca a miła, Niall zapytał:
-Czy zatańczy ze mną Pani, Panno Wish? - powiedział z tym swoim uśmiechem, któremu nie mogłam się oprzeć. Znam Go jeden dzień i tak na mnie działa!
-Z miłą chęcią, Panie Horan - po tych słowach oboje wybuchliśmy śmiechem. Chwyciłam rękę Niall'a i ruszyliśmy na parkiet. Tańczyliśmy bardzo odważnie i dwuznacznie. Alkohol buzował w nas. Przetańczyliśmy tak kilka piosenek, ocierając się o siebie. Nagle puścili powolną piosenkę. Chciałam odejść, gdy Niall chwycił mnie za biodra i kołysał biodrami w rytm muzyki. Ja zarzuciłam mu ręce na kark i dostosowałam się do jego ruchów. Patrzyliśmy sobie w oczy się uśmiechaliśmy. Nagle Niall przysunął się do mnie i...

___________________________________________________________________________________
Przepraszam, że nie było rozdziału, ale miałam mały problem z internetem.
UWAGA! W tym opowiadaniu Liam i Dani są razem :)
Nie wiem kiedy pojawi się rozdział 4 :( Choć i tak mam wrażenie, że nikt tego nie czyta :(

wtorek, 18 lutego 2014

Rozdział 2

Rozdział 2
 
[...] aż nagle, zza krzaków wyleciał jakiś gość z aparatem i zaczął nam rozbić zdjęcia! Niall tylko popatrzył na mnie przepraszającym spojrzeniem i kazał szybko iść do domu. Tak też zrobiłam. Po chwili usłyszałam tylko warkot silnika, spojrzałam przez okno i tak jak myślałam Niall już odjechał. ehh... szkoda, że nie mamy swoich numerów, fajnie by było się z Nim spotkać. Carl! Ogarnij się! To jest gwiazda, nigdy już się z Nim nie spotkasz. Był miły i wgl, ale to koniec. A szkoda nie powiem jest strasznie seksowny! Ahh... Carloline Wish jesteś bardzo nie wyżyta- skarciłam się w myślach.
Zadzwonię do Kat, wyżalę się Jej. Pogadamy i będzie super! Już wyjmowałam telefon, ale ktoś wkroczył do mojego pokoju. Tym moim ktosiem okazała się być Kat. Jak by mi w myślach czytała!
-Cześć skarbie - podeszła i pocałowała mnie w policzek
-Siema! Jak tam było na tym... no.. no wiesz.. tym takim na czym byłaś? - zapytałam i usiadłam z Nią na łóżku
- Ehh.. Jak zwykle mam tylko fotke z Liam'em. - tu się uśmiechnęła- ale reszty nie udało mi się złapać.
-Może nie mieli czasu? Nie przejmuj się jeszcze będziesz miała nie jedną fotkę z członkami 1D!- pocieszałam Ją. Widziałam, że się nad czymś zastanawia i mi się skrupulatnie przygląda.
-Ekhem.. - odchrząknęłam- Kate stało się coś? Nie zawsze zdarza Ci się myśleć. O ile w ogóle Ci się zdarza- powiedziałam powstrzymując śmiech.
-ha ha ha- zaśmiała się sarkastycznie- Nie nic, po prostu zastanawia mnie to dlaczego masz na sobie męską koszulkę?!- zapytała dziwnie poruszając brwiami-czy ja o czymś nie wiem?- podeszłam do mnie, a ja spaliłam buraka!
-emm.. bo widzisz.. bo ten.. jakby Ci to powiedzieć- trochę głupio się czułam, ponieważ to mogło wyglądać dość dwuznacznie
-No mów. mów! Chcę znać szczegóły ! Znam Go? Długo jesteście razem?- zaczęła pytać jak najęta
-Nie! Nie jestem z nikim w związku! Po prostu wychodziłam z MLC i gdy wyszłam ktoś na mnie wpadł i dobrudził mi koszulkę, a potem dał swoją.- opowiedziałam Jej, specjalnie pomijając fakt, że tym ktosiem był Niall Horan.
-Powiedzmy, że Ci wierzę. A teraz choć się szykować!
-Co? Ale na co?- zapytałam zdezorientowana
-Idziemy do klubu zaszaleć!- prawie krzyknęła- Weźmiemy ze sobą Jordan'a i innych znajomych! Zaszalejemy- powiedziała radośnie brunetka
-Okey. okey! Ale gdzie idziemy?
-Do Underground!
-CO?! Przecież to jeden z najdroższych klubów w Londynie? Tam przesiadują jedynie gwiazdy!
-Wiem! - powiedziała ucieszona- Mój kuzyn jest tam ochroniarzem i wciśniemy się na luzie
-Ohh.. no nie wiem..- powiedziałam
-Nie daj się prosić! Prooooszęę!- jęczała mi koło ucha
-O której mamy być gotowe?
-Na 21! - powiedziała uradowana
-Ale jest już 18! Musimy się ruszyć!
-Ja idę do domu po swoje rzeczy i będę za góra 20 minut! I przygotujemy się razem- powiedziała na jednym wdechu- Pa- i tyle Ją widziałam.
W co ja się ubiorę? Stałam nad szafą dobre pół godziny. Kat dalej nie ma. Nie wiem co się z nią dzieje. Powinna już tu być. I właśnie w tym momencie usłyszałam trzask! Przestraszona wybiegłam z pokoju. Patrzę a na ostatnim schodku leży Kat z torbą w ręce!
-hahahah- zaśmiałam się na cały głos
-No śmiej się Głupku! Może byś pomogła? - zapytała zbulwersowana
-No już, już! - powstrzymywałam się od śmiechu.
Weszłyśmy do mojego pokoju
-I co wybrałaś już coś?- spytała dziewczyna ściągając swoje spodnie
-Ehh.. no właśnie nic nie mogę znaleźć!
-Idź wziąć prysznic, a Ja Ci coś przygotuje~
-Ok
Udałam się do łazienki i się rozebrałam. Popaczyłam na moje ciało. Czas zacząć biegać- pomyślałam. Troszkę mi się przytyło, ale wyglądam dość dobrze, może nie tak jak Kat, ale jest okey!
Weszłam pod prysznic i umyłam się żelem pod prysznic. Umyłam włosy, spłukałam pianę i wyszłam z spod prysznica. Założyłam na głowę ręcznik i zrobiłam tzw. "turban". Założyłam bieliznę i wyszłam z łazienki. Weszłam do pokoju a tam Kate siedziała już ubrana i uczesana:


 
-Wyglądasz tak seksownie, że każdy facet będzie na Ciebie się gapił- powiedziałam do dziewczyny.
-Dzięki Carl. Tam są twoje ubrana- wskazała ruchem głowy na łóżko.
Podeszłam do ubrań i się im przyglądałam.
-Nie założę tego!- protestowałam. Dziewczyna wywróciła oczami i do mnie podeszła
-Założysz! Będziesz wyglądać zajebiście. Uwierz mi
-No ja nie wiem
-Zaufaj psiapsiółce i zakładaj kiecke i buty. Zaraz znajdę dodatki.- powiedziała i podeszła do mojej szkatułki z biżuterią.
Wcisnęłam na siebie sukienkę i muszę przyznać Kate racje, zajebiście wyglądam! Wiem pomyślałam jak jakaś malowana lala, ale nie mogłam się oprzeć!
 
 
 
-Kate! Kocham Cię!
-Wiem!
-No no no! Wyglądasz bosko!- powiedziała Kat- Ja to mam gust! Nie ma co!
-I jesteś super skromna!- obie się zaśmiałyśmy
-Chodźmy już! Joe już czeka w samochodzie- powiedziała uradowana brunetka.
 
***
Weszliśmy do klubu. Muszę przyznać, że jest strasznie fajny. Nie ma pół nagich dziewczyn i napalonych facetów, no może troszkę. Podeszliśmy do baru i zamówiliśmy drinki. Po chwili już każdy powędrował w swoją stronę, tylko Ja zostałam przy barze pijąc kolejnego drinka. Nagle ktoś usiadł obok mnie. Nie specjalnie mnie to interesowało, więc nie zwróciłam na gościa uwagi.
-Jestem Tom. A ty? - nieznajomy podał mi rękę
-Caroline, ale mów mi Carl- uścisnęłam jego dłoń
-Więc co taka piękna dziewczyna robi tutaj sama? -uśmiechnął się zawadiacko. Jeśli koleś myśli, że polecę na jego tani podryw, to się myli.
-Pije drinka-odpowiedziałam obojętnie, nawet na niego nie spoglądając
-Może zatańczymy? - zapytał i podał mi dłoń
-Chętnie- w sumie co mi szkodzi, to tylko taniec.
Przetańczyłam razem z Tom'em chyba z dwie godziny. Nagle puścili coś wolnego. Zarzuciłam chłopakowi ręce na kark, a ten złapał mnie w talii. Nagle Tom pochylił się nade mną i zaczął się zbliżać do mojej twarzy...
 
___________________________________________________________________________________
Oto rozdział 2! Yeah! Mam nadzieję, że ktoś to czyta. :)
 
 
 
 


piątek, 14 lutego 2014

Rozdział 1

Rozdział I

Właśnie wychodziłam z domu. Znowu muszę iść po tego kochanego smarkacza do przedszkola! Kocham tego Gówniarza, ale czasem mam dość! Rodzice pracują, żeby nam się żyło lepiej więc nie narzekam i robię co mi karzą! Dobrze, że to nie daleko, zaledwie 15 minut spacerkiem, a ja mam jakąś godzinkę, więc skocze do MilkShakeCity , na szczęście jest nie daleko. Zadzwoniłabym do Kat, ale gdzieś Ją wywiało. Podobno to całe 1D gdzieś tu jest, nie mam nic do nich, nawet czasem ich słucham z Matt'em i są nieźli.
Weszłam do MLC i zamówiłam shake'a truskawkowego, mój ulubiony! Mam jeszcze czas to pochodzę po parku.
Właśnie wychodziłam i ktoś na mnie wpadł, albo ja na tego kogoś, nie ważne! Ważne jest to, że moja czarna bluzka przybrała kolor jasnego różu!
-O, cholera! -przeklęłam pod nosem
-Ja Cię na prawdę przepraszam! Dam Ci autograf, zdjęcie! Co tylko chcesz tylko błagam nie krzycz. - dopiero teraz mu się przyjrzałam. Miał na sobie czarne spodnie z niskim krokiem i bluzę z kapturem i okulary. Spod kaptura wyglądały jedynie blond włosy. Na pewno nie są naturalnie, ponieważ widać już odrosty. Przyjrzałam się mu i gdzieś Go już widziałam, ale w tym momencie nie mogę sobie przypomnieć!
-Nic się nie stało. Spokojnie, nie będę krzyczeć- Choć nie wiem czemu bym miała pomyślałam
-Ja mieszkam tu nie daleko, może pójdziemy do mnie, chyba że chcesz chodzić z shake'iem na koszulce? -zapytał uśmiechając się- A tak w ogóle jestem Niall
-Caroline, ale mów mi Carl- odwzajemniłam uśmiech
-To jak idziesz, czy będziemy tu tak stać- widać, że był rozbawiony.
-Dobra - powiedziałam obojętnie i poszłam za nim- A tak w ogóle to przed kim uciekałeś?
-Fankami- powiedział i otworzył drzwi od swojego czarnego Range Rover'a . Ale cudo!
Wsiadłam bez słowa i przez chwile się zastanawiałam skąd kojarzę tego gościa. Jak by była tu Kate, ona by wiedziała. Ahh... No właśnie! To jest jeden z tych chłopaków z tego zespołu co Kat i Matt tak lubią! O Boże! Właśnie Matt! Która godzina?!
-Emm, przepraszam nie wiesz, która godzina? - popatrzyłam na niego, a On na telefon.

-15:38 - popatrzył na mnie a ja zdrętwiałam! - Hej, wszystko w porządku?
-Tak, um.. bo widzisz o 16 musze być w przedszkolu po brata
-Spoko, wyrobimy się Carl. Pojedziemy do mnie, pożyczę Ci jakąś koszulkę na przebranie i oddam kasę, a potem podwiozę - powiedział jakby to była najoczywistsza rzecz na świecie
-Ale jaką kasę? - dopiero teraz się skapnęłam, nie wiem o co mu chodzi
-No za koszulkę, że Ci ją zniszczyłem. Ta plama raczej nie zejdzie
-Wystarczy, że mnie podwieziesz. To już będzie wystarczjące
-Daj spokój, zniszczyłem Ci koszulkę i wylałem twojego shake'a i ty mi mówisz tylko o podwózce? Proszę Cię- powiedział, jakby rozbawiony
-hahaha- zaśmiałam się ironicznie- Naprawdę po prostu mnie podwieź.- powiedziałam piorunując go wzrokiem
-Okey tylko mnie tu nie zabij. -już się nie odezwałam- już jesteśmy. Wyskakuj
Wyszłam z samochodu i poszłam za blondynem.
Niall wpuścił mnie do budynku (i ile wielką wille z basenem można tak nazwać).
W środku słychać było TRZASK! i śmiech. Przestraszyłam się i zatrzymałam. Blondyn poszedł dalej nie zwracając już na mnie większej uwagi. Ja poszłam za nim przecież nie będę tu tak stać i się gapić!
Weszłam jak mnie mam do salonu, gdzie było już pięciu chłopaków. Wszyscy śmiali się z chłopaka z lokami, ale po chwili podszedł do niego jakiś rudy chłopak i pomógł mu wstać. Koło Harry'ego (zapamiętałam imię od Kate) było jakieś potłuczone szkło i woda. Rudzielec mu pomógł.
Niall odchrząknął dość głośno i wszystkie pary oczu były skierowane w naszą stronę. Zawstydziłam się, bo nie lubię jak ktoś się na mnie gapi. Teraz mogłam już rozpoznać wszystkich, byli to chłopcy z 1D i Ed Sheeran! Zawsze marzyłam by zobaczyć Ed'a na żywo!
-To jest Carl - przedstawił mnie- Carl to jest Harry, Louis, Zayn, Liam i nasz przyjaciel Ed - uśmiechnęłam się i podałam każdemu rękę, po chwili zorientowałam się, ze mam brudną koszulkę. Poczułam jak moją skórę oblewa rumieniec więc spuściłam lekko głowę.
-Em, Niall- powiedziałam do niego prawie szeptem- Nie chcę Cię pośpieszać czy coś, ale mi na prawdę się śpieszy. Czy mógłbyś... ?
-A tak już. Chłopaki my idziemy na górę i zaraz wrócimy, a Wy nie rozwalcie nic więcej- powiedział do reszty i odeszliśmy
-Tylko grzecznie tam- powiedział któryś, ale to zignorowaliśmy.
Weszłam z Niall'em do pokoju. Piękne szare ściany, a jedna była koloru zielonego, pod nią stało duże, białe łóżko. Po prawej stronie były jakieś drzwi, a po lewej wielka rozsuwana szafa. Pod jedną ścianą stała gitara i fotel. Ogólnie pokój był wykonany ze smakiem.
-Choć, dam Ci koszulkę- z moich rozmyślań na temat jego pokoju wyrwał mnie blondyn.
Już po chwili schodziliśmy na dół.
-My już idziemy. Pa - rzucił Niall
-Tak szybko nas opuszczasz- zapytał z wyrzutem Louis
-Przykro mi, ale się śpieszę- powiedziałam i się lekko uśmiechnęłam- Cześć, chłopcy- pomachałam im i wyszłam za blondynem z domu do garażu.
Wsiadłam do samochodu. Całą drogę jechaliśmy w ciszy, powiedziałam jedynie Horan'owi, gdzie ma jechać.
Niall zaparkował pod przedszkolem.
-Dziękuję za podwiezienie.- powiedziałam z nieśmiałym uśmiechem, co On od razu odwzajemnił- Mam nadzieję, że będę miała okazję oddać Ci kiedyś koszulkę- zaśmiałam się- Cześć- już  chciałam wyjść, ale blondyn chwycił mój nadgarstek.
-Może Cię odprowadzę? Z miłą chęcią poznałbym twojego brata - uśmiechnął się do mnie  i patrzył jak by z nadzieją?
-W sumie czemu nie? - zaśmiałam się, widać było, że mu trochę ulżyło
Wysiedliśmy z samochodu i pokierowaliśmy się pod budynek. Weszliśmy do środka. Zauważyłam mojego brata, był już ubrany i siedział na ławeczcę. Podeszłam do niego.
-Gdzieś Ty była? - zapytał i udawał, albo i nie obrażonego
-Przepraszam Matt, ale w zamian kogoś poznasz. Chcesz?- zapytałam i podałam Mu rękę. Uśmiechnął się i wziął moją rękę. Z uśmiechem powędrowaliśmy do drzwi, gdzie stał Niall. Nagle mój brat się zatrzymał i pociągnął za rękę. Ukucnęłam przy nim
-Co się stało? - zapytałam trzymając Go na kolanach
-Ten pan to jest Niall Horan z 1D ! - powiedział mi do ucha Matt, lubił ich za to, że zawsze się dobrze bawili.
-A chciałbyś Go poznać- zapytałam wstając i wzięłam małego na ręce. Ten tylko pokiwał głową na znak, że się zgadza. Podeszliśmy do Niall'a
-Niall poznaj mojego brata Matt'a- uśmiechnęłam się w stronę Irlandczyka
-Cześć Matt, jestem Niall. Miło mi Cię poznać - uśmiechnął się w stronę mojego brata i wziął Go na ręce.
-Nie wstydź się mnie- zaśmiał się melodyjnie Niall. A chłopczyk się mocniej do Niego przytulił.
-On jest waszym fanem, od razu Cię rozpoznał. Dlatego się wstydzi- wytłumaczyłam
-To chyba mój najmłodszy fan jakiego znam. Muszę mieć z tobą zdjęcie- powiedział w stronę Matt'a- Co Ty na to?
Matt nic nie odpowiedział tylko się uśmiechnął i odwrócił bardziej w stronę Niall'a twarzy.
-No to uśmiech proszę- powiedziałam do chłopaków. Ci od razu się wyszczerzyli. Zrobiłam im fotkę i oddałam Niall'owi telefon.
-My już będziemy iść. Miło było Cię poznać- Uśmiechnęłam się lekko- Matt pożegnaj się
-A może Was podwieźć?- zapytał biorąc mojego brata na ręce
-Nie chcemy robić pro...
-TAAAAK! -krzyknął Matt i przybił piątkę blondynowi
-Widzisz nie masz nic do gadania! Przegłosowane- powiedział Niall
-Boże daj mi cierpliwość - powiedziałam po cichu
-No to jedziemy! - powiedział Horan i otworzył mi drzwi. Zaprowadził nas do samochodu i włożył do niego małego, usiadłam obok niego, na wszelki wypadek.
-No to gdzie mam Was podwieźć?- zapytał blondyn z tym swoim uśmieszkiem. Powiedziałam Mu adres i ruszyliśmy. Po 5 minutach byliśmy już obok mojego domu. Blondyn otworzył nam drzwi i pomógł wysiąść.
-Dziękuje Niall- uśmiechnęłam się- Pa
-Część- powiedział z najszczerszym uśmiechem Matt i Go przytulił. Gdy młody odszedł Niall zapytał
-Dałabyś mi swój numer? Tak wiesz, żeby się może jeszcze kiedyś spotkać- Na Jego twarzy widniało zakłopotanie, jakby się bał co teraz zrobię
-Jasne, w sumie czemu nie?- Wzięłam od Niego telefon i zapisałam Mu mój numer- Do usłyszenia- uśmiechnęłam się ciepło, a chłopak się do mnie przytulił, aż nagle...
___________________________________________________________________________________
O to jest rozdział Pierwszy ! Mam nadzieję, że się spodoba. Zachęcam do komentowania. Na razie nie obczjajam jak włączyć anonimowe komentarze, ale to kwestia czasu. ~ZΔN!


czwartek, 13 lutego 2014

Bohatrowie

Bohaterowie:




Caroline "Carls" Wish:



Wiek: 19 lat
Ogl. inf.:
Lubi się dobrze bawić  i imprezować . Nigdy nie  przesadza z alkoholem. Nie pali, choć już nie raz tego zasmakowała. Ma młodszego brata Matt'a. Chodzi do liceum, jej przyjaciółka jest Directioner. Sama też ich lubi, ale nie piszczy jak wariatka na ich widok. Dobrze się uczy i kocha swoją rodzinę  i przyjaciółkę.. Lubi śpiewać i tańczyć, ale nie robi tego publicznie, tylko dla brata . NIE JEST ANIOŁKIEM.

Matt Wish:




Wiek: 4 lata

Ogl. inf. :
Lubi grać w piłkę i się bawić. Kocha swoją siostrę i są do siebie przywiązani, choć nie raz się kłócą. Lubi śpiewać razem z Carls i się fajnie ubierać. Można by Go nazwać modnisiem! "Jest uroczy" tak mówią wszyscy znajomi Carl. Nie zawsze jest takim aniołkiem na jakiego wygląda. Lubi słuchać czasem Bieber'a i 1D

Niall Horan:



Wiek: 21 lat
Ogl. inf. :
Młody gwiazdor i bożyszcze nastolatek. Członek sławnego boysband'u One Direction. Jest skromny i kocha swoich fanów. Nie ma dziewczyny, szuka swojej księżniczki. Lubi dzieci. Kocha jedzenie i pikę nożną. Na pierwszą randkę zabrałby dziewczynę do Nando's. Gra na gitarze. Kocha swoich "braci".


Kate Willows:



Wiek: 19 lat
Ogl. inf. :
Chodzi do klasy z Carl, są jak siostry i  tak się traktują. Kate jest Directioner. Zaraziła miłością do 1D swoją przyjaciółkę, choć ta mówi, że "Mają fajną muzykę i to tyle". Kat kocha małego Matt'a jak własnego brata, którego nie ma bo jest jedynaczką. Tylko raz widziała całe 1D na żywo. Nie ma ulubieńca. Jest trochę szalona.:)


One Direction:




Od lewej:
Harry Styles (20), Louis Tomlinson (23), Zayn Malik (21), Niall Horan (21), Liam Payne (21)
Kochają fanów i zrobili by dla nich wszystko. Lubią imprezować, ale z umiarem.

Bohaterowie drugoplanowi:
Tom i Mari Wish- rodzice Carloline i Matt'a. Bardzo ich kochają i starają się spędzać z nimi jak najwięcej czasu. Mają własną firmę.
Amanda i Jerry Willows- rodzice Kate. Spędzją razem dużo czasu. Przyjaźnią się z rodziną Wish .
Uczniowie. Fani.

_____________________________________________________________________________


Podczas opowiadania mogą wystąpić nowe postacie nie zapisane powyżej /\
Zapraszam do czytania i przepraszam, że usunęłam poprzednie posty. Wszystko ze względu na to, że tamto opowiadanie było jakby kopią innych, które czytam. To będzie w 100% moje! ~ZΔN!