W najbliższym czasie postaram się dodać nowy rozdział, ale nic nie obiecuje. !
Wszystko z powodów zbliżających się egzaminów ... Choć i tak mam wrażenie, że nikt tego nie czyta ;c ~zani
niedziela, 9 marca 2014
sobota, 1 marca 2014
Rozdział 3
Rozdział 3
~~Perspektywa Ed'a Sheeran'a~~-Chłopaki ruszcie tyłki, zanim nas zauważą! - krzyknąłem do piątki moich przyjaciół- Wleczecie się!
-Już, już! - krzyknął Hazza z samochodu.
-Idziemy, widzisz? - zapytał mnie Lou
- Wspaniale!- powiedziałem z sarkazmem- Ruszcie się ten klub jest zajebisty! Byłem tu kilka razy i naprawdę, dla niektórych trudno się tu dostać
-Co, może musiałeś stać w kolejce i czekać jak z łaski swojej cię ktoś wpuści- zapytał Nialler z uśmiechem. Jak można się tak szczerzyć? Nie możliwe! Ale zostawmy uśmiech Niall'a na później
-Chodźmy, już! Przyszliśmy się bawić - powiedział entuzjastycznie, jak dotąd siedzący cicho Zayn.
Weszliśmy do klubu bez większych problemów. Uroki tego co robię.
Wszedłem z chłopakami do miejcówki VIP i zaczęliśmy się bawić. Po dwóch godzinach, uznałem, że pójdę na parkiet. Przechodziłem pomiędzy ludźmi, których znałem z show biznesu, bynajmniej większość. Niektórzy to po prostu bogaci dzieciaki lub ktoś kto zna ochronę. Nie wpuszczają tu żadnych fanów, a ni nikogo takiego. Jest to miejsce, w którym można się dobrze zabawić bez paparazzi i fanów.
Tańczyłem już z jakąś dziewczyną, nawet nie wiem kiedy zacząłem. Przyznam była seksowna. Długie blond włosy opadały na jej ramiona, do tego krótka czerwona, opinająca Ją na biuście sukienka i wysokie szpilki. Wiem to takie chamskie, że tak o niej myślę. Ale jestem facetem!
Tańcząc z dziewczyną, rozglądając się zauważyłem znajomą mi sylwetkę. Dziewczyna tańczyła z jakimś kolesiem, który zaczął się do niej zbliżać i chciał Ją pocałować.
~~Caroline~~
Właśnie mieliśmy się pocałować, ale zatrzymałam Go ręką.
-Nie jestem taka łatwa jak Ci się wydaje- szepnęłam do niego ocierając już praktycznie o jego usta- Pa - odpowiedziałam po czym się odwróciłam i poszłam do baru po drinka.
Przepychałam się między ludźmi, aż nagle ktoś zatrzymał mnie w połowi drogi. Odwróciłam się i zobaczyłam tą samą rudą czuprynę co dzisiaj rano.
-Cześć Carls - uśmiechnął się do mnie miło
-Oh... Hej Ed. -odwzajemniłam uśmiech - Co ty tu robisz?- spoliczkowałam się mentalnie kiedy doszły do mnie te słowa. Co On może robić w klubie? Oczywiście, że przyszedł się zabawić
-Bawię się jak każdy - widać było rozbawienie na jego twarzy, a ja poczułam lekkie pieczenie na policzkach. - Może to Ty mi powiesz, co robisz tu sama?
-Ah... - westchnęłam- nie jestem tu sama, tylko moi znajomi gdzieś zniknęli w tłumie i wyszło na to, że muszę sobie radzić sama- zaśmiałam się ze swoich słów
-Może przyłączysz się do nas? - zapytał Ed, patrząc na mnie. Ścisnęłam brwi zdając sobie sprawę z jego słów
-"Nas" ? - zapytałam nie wiedząc o co mu chodzi
- No tak, są jeszcze chłopcy z 1D - uśmiechnął się pobłażliwie
-Em.. Raczej nie, nie lubię się wpraszać - w duchu się cieszyłam, bo są fajni, ale naprawdę nie chcę się narzucać
Ed wywrócił teatralnie oczami, po czym westchnął
-Nie marudź tylko choć! -rozkazał po czym pociągnął mnie za rękę, w kierunku loży VIP
-Ed, nie! - zaprotestowałam zatrzymując się - Nie mogę tam iść. Kate mnie pewnie szuka
-Nie możesz, czy nie chcesz? - chłopak na mnie popatrzył - A może się wstydzisz? - uśmiechnął się głupio - Choć! Niall na pewno się ucieszy
-Co? - powiedziałam nie do końca mając pewność, czy dobrze usłyszałam
-Em... powiedziałem, że ... wszyscy się ucieszą jak Cię zobaczą - odpowiedział szybko, jak dla mnie za szybko. Ale nie chciałam drążyć tematu.
Nim się obejrzałam Ed ciągnął mnie w kierunku stolika, przy którym zobaczyłam chłopaków, ale bez Harry'ego.
-Zabije Cię - syknęłam na ucho Ed'owi
-hahaha - zaśmiał się- Proszę nie! Będę grzeczny!- powiedział jakby zaraz naprawdę miał umrzeć, po czym znów parsknął śmiechem.
Podeszliśmy do stolika przy, którym siedzieli chłopcy.
-Patrzcie kogo Wam przyprowadziłem - mówiąc to poruszał zabawnie brwiami, przez co zachichotałam. Chłopcy odwrócili się w moją stronę i cały czas się na mnie gapili. Czując się niezręcznie opuściłam głowę, by nie widzieli moich rumieńców. - Co się tak patrzycie, jakbyście ducha zobaczyli?
-Ah... em... Cześć Carls, wyglądasz ślicznie- pierwszy otrząsnął się Louis.
- Tak, bardzo - po chwili odezwał się Niall, ale cały czas się na mnie gapił, jakby zobaczył Boga.
Ed widząc tą sytuację lekko się zaśmiał i krzyknął
-Niall! Nando's!
Irlandczyk jak na zawołanie się odwrócił w kierunku Rudzielca z nadzieją w oczach. O Boże! Niall, aż tak bardzo kocha Nando's? Muszę przyznać byłam tam raz z Kat i jedzenie jest dobre, choć trochę ostre.
-Tak... um.. Cześć Carls - uśmiechnął się do mnie w ten sposób, wstał i się do mnie przytulił - Wyglądasz ślicznie - powiedział mi do ucha
-Dziękuję- szepnęłam, znowu czując, że się czerwienie
-Niall. Odklej się wreszcie od Niej! - zaprotestował Harry, który pojawił się z ni kąt- My też chcemy się przywitać.
Niall odczepił się ode mnie z naburmuszoną miną, nie powiem też byłam lekko zawiedziona, ale się uśmiechałam. Po chwili już wszyscy mnie tulili.
Oderwaliśmy się od siebie i zasiadłam na przeciwko Niall'a, obok Ed'a i Harry'ego.
Po chwili postawiono przed nami tacę z drinkami. Trochę niezręcznie się czułam z szóstką chłopaków. Oni chyba to wyczuli bo po chwili odezwał się Zayn:
-Nie spinaj się tak- uśmiechnął się pocieszająco, przez co ja też się uśmiechnęłam- Zaraz przyjadą dziewczyny
-Dziewczyny? - zapytałam nie do końca wiedząc o kogo chodzi
-Tak, Eleanor dziewczyna Lou, Danielle dziewczyna Liam'a, Perrie moja dziewczyna- ostatnie słowa powiedział z dumą w głosie. "Aww chciałabym mieć takiego chłopaka" pomyślałam.
-Ah.. Super!- powiedziałam entuzjastycznie pijąc drinka.
Po kilku minutach zaczęły podchodzić do nas jakieś dziewczyny. Jak mnie mam te, o których wspominali. Już je widziałam na zdjęciach, ale na żywo były na prawdę piękne. Podeszły do chłopaków i się z nimi przywitali. Po chwili Ed odchrząknął
-A to jest Carls - uśmiechnął się w moją stronę.
-Miło mi Cię poznać. Jestem Perrie- dziewczyna nie czekając na odpowiedź, od razu mnie przytuliła
-Jestem Caroline, ale mów mi Carls - uśmiechnęłam się do dziewczyny kiedy ta mnie puściła. Po chwili już przytulała się do mnie kolejna dziewczyna. Miała piękne, długie loki i ciemną karnację.
-Jestem Danielle- uśmiechnęła się - dziewczyna tego tam idioty - wskazała kciukiem na Liam'a.
-Ej! - oburzył się Liam- Moje serce krwawi- chwycił się za serce i udawał, że płacze. Dani wywróciłą oczami i do niego podeszła.
-Eleanor, ale mów mi El - po raz kolejny tego razu zostałam przytulona - Jestem dziewczyną Lou - uśmiechnęła się, co odwzajemniłam.
-Ale masz cudne buty!- El prawie zapiszczała mi do ucha, na co wszyscy się zaśmiali- Gdzie Ty je znalazłaś! Są cudne!
-Eh..- westchnęłam- w sumie sama nie wiem- wzruszyłam ramionami
-Muszę Cię kiedyś zabrać na zakupy, będziesz mi pomagać
-Juhu - odparłam bez entuzjazmu, nie lubię chodzić po sklepach i oglądać ubrań, to takie nudzące!
-Oh.. aleś wesoła- zaśmiała się Dani
-Pójdziemy kiedyś wszystkie na zakupy- podeszła do nas Pezz
Dosiadłyśmy się do chłopaków i gadaliśmy o głupotach. Pytali mnie o kilka zbędnych rzeczy i jakoś tak zleciały nam 3 godziny. El, Louis, Dani, Liam, Zayn i Pezz, wybyli na parkiet. Hazza gdzieś poszedł i przy stoliku zostałam tylko ja, Ed i Niall. Ed nie był do końca przytomny, przez co oboje z Niall'em się zaśmialiśmy patrząc na niego.
-Choć zrobimy mu fotke -odezwał mi się Niall do ucha, nawet nie zauważyłam, że się przesiadł.
-Nie strasz głupku - powiedziałam, niby obrażona
-Oh.. no weź - popatrzył na mnie oczkami kota ze shrek'a- Przepraszam - powiedział głosikiem jak dziecko
-No dobra- powiedziałam- Róbmy tą fotkę- powiedziałam już bardziej entuzjastycznie.
Niall wyciągnął telefon i cyknął mu kilka fotek. Przeglądając zdjęcia śmialiśmy się, ponieważ Ed wyglądał jak jakiś pijak. Włosy potargane we wszystkie strony, koszula pomięta, a w ręce butelka po piwie. Tak wiem trochę z Horan'em urozmaiciliśmy kolaż, ale nie mogliśmy się powstrzymać.
Po chwili ciszy, nie było ona krępująca a miła, Niall zapytał:
-Czy zatańczy ze mną Pani, Panno Wish? - powiedział z tym swoim uśmiechem, któremu nie mogłam się oprzeć. Znam Go jeden dzień i tak na mnie działa!
-Z miłą chęcią, Panie Horan - po tych słowach oboje wybuchliśmy śmiechem. Chwyciłam rękę Niall'a i ruszyliśmy na parkiet. Tańczyliśmy bardzo odważnie i dwuznacznie. Alkohol buzował w nas. Przetańczyliśmy tak kilka piosenek, ocierając się o siebie. Nagle puścili powolną piosenkę. Chciałam odejść, gdy Niall chwycił mnie za biodra i kołysał biodrami w rytm muzyki. Ja zarzuciłam mu ręce na kark i dostosowałam się do jego ruchów. Patrzyliśmy sobie w oczy się uśmiechaliśmy. Nagle Niall przysunął się do mnie i...
___________________________________________________________________________________
Przepraszam, że nie było rozdziału, ale miałam mały problem z internetem.
UWAGA! W tym opowiadaniu Liam i Dani są razem :)
Nie wiem kiedy pojawi się rozdział 4 :( Choć i tak mam wrażenie, że nikt tego nie czyta :(
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)